HRS

piątek, 27 marca 2015

Pensjonat w Łebie, kwatery Łeba - OAZA

W ostatnim roku niestety blog został przez nas totalnie zaniedbany i strasznie nam się to nie podoba. Niestety, albo może i stety ten brak nowych postów spowodowany jest brakiem czasu i związany jest z naszymi planami. Mianowicie, postawiliśmy wszystko na jedną kartę i wzięliśmy na te wakacje pensjonat w Łebie w dzierżawę. W związku z tym, chcieliśmy wszystkich gorąco zaprosić do odwiedzenia nas w Łebie. Pensjonat w Łebie Oaza położony jest w świetnej lokalizacji, zaledwie ok 650 m. od głównej plaży i 100 m od centrum miasta. Do waszej dyspozycji będzie ok. 120 miejsc noclegowych w tanich pokojach w Łebie 2, 3, 4 osobowych, apartamentach z aneksem kuchennym oraz pokojach typu studio (2+1, 2+2).
Dla naszych gości szykujemy specjalne niespodzianki. Będą to m.in. karty rabatowe do wielu restauracji w Łebie, będzie można napić się zimnego piwka w barze oraz zamówić wycieczkę z przewodnikiem po Łebie i okolicach oraz zwiedzić Trójmiasto, Malbork itp.
Oaza Łeba otwarta będzie już od maja i czynna do końca września!
Dla czytelników naszego bloga możemy zaproponować rabat w wysokości 5% od wartości rezerwacji!

Zapraszamy serdecznie jeszcze raz. Jeżeli będą jakieś pytania, z chęcią na nie odpowiemy.

Zapraszamy do polubienia naszego fanpage na Facebooku oraz na naszą stronę www.oazaleba.pl.







Oaza
Ośrodek Wczasowy

84-360 Łeba, ul. Teligi 46
kom. 570 126 788

wtorek, 24 lutego 2015

Gdzie zjeść - Warszawa - TRZECIA WAZA

Dziś po bardzooooo długiej przerwie wracamy, mam nadzieję, że na dobre. Tym razem recenzja kolejnego lokalu w Warszawie.
Powiem szczerze, że znaleźliśmy się tam dość przypadkiem. Otwieram maila a tam wiadomość:
" Restauracja "Trzecia Waza" serwuje dania i napoje w sercu Warszawy prawie od pół roku. To czas podsumowań i powiedzenia "sprawdzam". Dlatego zapraszamy do siebie, odwiedź nas, sprawdź nasze menu i nas jako fascynatów gastronomii i koneserów dobrej atmosfery! ".
No cóż, grzechem byłoby się nie wybrać. Wspólnie udało nam się znaleźć wolny wieczór, więc postanowiliśmy wykorzystać zaproszenie. Sam lokal mieści się w samym centrum Warszawy na ul. Krakowskie Przedmieście 64, zaledwie 200 m od kościoła św. Anny.
Wnętrze piękne i gustowne od razu nam się spodobało. Tak jak napisali na swojej stronie lokal jest prosty a zarazem elegancki. Karkowskie Przedmieście wieczorową porą dawało restauracji dodatkowego uroku. Usiedliśmy przy stoliku w takim miejscu, aby podziwiać to co dzieje się za oknem.
Przed wybraniem się na kolację spojrzeliśmy w menu na stronie restauracji aby wiedzieć czego się spodziewać. Wybór padł na 2 dania - ja, z racji tego, że nie byłem do końca głodny, wybrałem sobie Befsztyk Tatarski.
Ania miała większy problem, bo zastanawiała się między Confit z piersi (gęsia pierś, suszona śliwka, pomarańcza) a Polędwiczką wieprzową ( polędwica wieprzowa, grzyby leśne, kopytka, buraki, marchew, kapusta). Tutaj wybór padł na polędwiczkę, a to za sprawą kopytek. Bardzo spodobał mi się fakt, że serwują tylko piwo Lwówek w 7 odmianach.
W związku z tym, że byłem samochodem, kelnerka zaproponowała kwas chlebowy, który był pyszny. 

Po ok. 20 minutach nasze dania były
gotowe. Polędwiczka była pięknie podana, delikatna w smaku wręcz rozpływająca się w ustach, który dopełniał smak grzybów leśnych. Kopytka dosłownie „jak u mamy” w świetnej konsystencji, nie gumowe ani rozgotowane. Powiem szczerze, najbardziej smakowała mi kapusta, która była zaskoczeniem dla nas oboje bowiem przyrządzona na słodko. Mimo, że nie lubię tego typu eksperymentów, smak był tak rewelacyjny, że spokojnie mogę powiedzieć - Niebo w gębie! Szef kuchni zdradził nam, że dodał do niej miodu. Oba dania, zarówno polędwiczka jak i tatar były smaczne i w bardzo przystępnych cenach jak na Warszawę.
Podsumowując: Najedliśmy się do syta w przemiłej atmosferze uciekają od zatłoczonej na co dzień Warszawy.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Gdzie zjeść - Łeba - TOKYO BAR

Kolejne wakacje w pełni, więc nie mogło zabraknąć na blogu recenzji nowych odwiedzonych lokali. Kolejny raz Łeba. Tym razem niedawno otwarta restauracja "TOKYO BAR" z chińskim jedzeniem.
Restauracja ta znajduje się na ulicy Nadmorskiej, tuż obok "Green pizzy".
Kuchnie chińską pokochałem ostatnio, mieszkając trochę w Warszawie. Miałem pod domem przepysznego chińczyka, więc ucieszył mnie fakt otwarcia takiej kuchni w Łebie.
Przepięknie urządzony lokal z przepysznym jedzeniem.
Wybrałem się tam na sajgonki, które uwielbiam. Przy okazji wypróbowaliśmy kilka innych potraw, ale o tym za chwilkę.
Menu dosyć dobrze rozbudowane. Można wybierać naprawdę z wielu różnych potraw. Ceny jak na Łebę również bardzo bardzo przystępne. Bardzo miła i szybka obsługa dopełnia całość idealnie! Jeżeli chcecie zjeść szybko i smacznie koniecznie wybierzcie się do Tokyo Bar.
Teraz może trochę o samych daniach. Miałem okazję zjeść już 2 różne zupy tam (Tom-Yum oraz rosół z pierożkami Von-Ton) i obie wyśmienite. Idealnie doprawione, pikantne. Niebo w gębie.
Kolejnym daniem, w sumie przystawką były sajgonki, których odmian jadłem już bardzo dużo, a tutejsze są jedne z lepszych. Cena za 4 sajgonki to 12 zł.
Wołowina po seczuańsku, również bardzo smaczna, ale niestety żadna nie pobije tej, którą zajadałem w chińczyku w stolicy.
Zamówiliśmy jeszcze kurczak z makaronem z warzywami. Również bardzo bardzo smaczne i syte. Ładnie wszystko podane, aż chce się wracać.
Dodatkowo w lokalu można napić się piwka i zjeść jeszcze deserek, ale nie starczyło nam już miejsca.
Podsumowując - rewelacyjne jedzenie, bardzo ładny wystrój, przystępne ceny - nie może być innej oceny jak 5/5!
Polecam wszystkim!

A wszystkim turystom szukającym noclegów w Łebie polecamy stronę www.noclegiw.pl/noclegi-leba,0.html

UWAGA! NA HASŁO GOTUJEBOCHCE - 10% RABATU! 










poniedziałek, 9 czerwca 2014

Warsztaty Malma - per l'amore della pasta - fotorelacja

Prowadzący warsztaty - Adrea Scarantino
24 maja na zaproszenie firmy Synertime oraz Malma wziąłem udział w warsztatach z kuchni włoskiej pod tytułem - Malma - per l'amore della pasta - z miłości do makaronu.
Warsztaty prowadził pochodzący z Sycylii, prowadzący restaurację Mamma Marietta - Andrea Scarantino.
Robiliśmy wspaniałe, szybkie i smaczne dania kuchni włoskiej z użyciem makaronów Malma. Jeżeli znajdę trochę czasu (a to niestety nie prędko) to podzielę się z Wami przepisami. Tymczasem zapraszam na małą fotorelację.

piątek, 30 maja 2014

Fotorelacja - Warsztaty QMP-Dobra Wołowina - 28.05.2014

Ze zwycięzcą I Edycji Top Chef Polska -

Martin Gimenez Castro

 W dniu 28.05 byłem na świetnych warsztatach prowadzonych przez Grzegorza Łapanowskiego. Warsztaty dotyczyły dań z wołowiny, która jest produkowana i certyfikowana w Polsce - QMP Dobra Wołowina. Poniżej fotorelacja z warsztatów. Jeżeli chcecie jakiś przepis na danie, piszcie w komentarzach, postaram się podesłać :)



poniedziałek, 12 maja 2014

Ciasto drożdżowe z rabarbarem i kruszonką

Kolejny przepis z sezonowymi produktami. Tym razem przyszedł czas na rabarbar. Wpadłem na pomysł zrobienia ciasta, po tym jak wszedłem do piekarni i patrzę a tam drożdżówka z rabarbarem, którą uwielbiam. Nie trwało to długo, w warzywniaku kupiłem rabarbar i zabrałem się do roboty. Z jednego przepisu zrobiłem jedną całą blachę ciasta i 2 drożdżówki w kokilkach. Przepis na ciasto drożdżowe zrobiłem na podstawie bloga Kwestia Smaku.

sobota, 10 maja 2014

Schabowy z młodą zasmażaną kapustką i młodymi ziemniaczkami

"Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty!(...)" a wraz z tobą pełno świeżych warzyw i owoców. Jak zobaczyłem dziś w sklepie młodą kapustę, młode ziemniaki to zabrakło mi tylko schabowego do kompletu i fantastyczny obiad gotowy!
Tak też zrobiłem. Przepis na kapustkę jest mojej babci i jest to najlepsza kapusta jaką w życiu jadłem! To w sumie dla niej powstaje ten post a nie dla zwykłego schabowego, którego każdy potrafi zrobić.


czwartek, 24 kwietnia 2014

Krem z cukinii

Przyszedł czas na kolejną pyszną zupkę na blogu. Zupę robiła Ania i jak na taką prostą zupkę była rewelacyjna. W połączeniu z tagliatelle z cukinii smak był niesamowity. Polecam wszystkim smaczną i wiosenną zupę krem z cukinii.

sobota, 19 kwietnia 2014

Babka wielkanocna, która zawsze się udaje

Jaj przepięknie malowanych, Świąt wesołych, roześmianych, W poniedziałek kubeł wody, Szczęścia, zdrowia oraz zgody Życzy

GotujeBoChce


Wraz z życzeniami świątecznymi przepis na przepyszną babkę, która zawsze wychodzi.

wtorek, 15 kwietnia 2014

Polędwiczka opasana szynką szwarcwaldzką marynowana w rozmarynie na puree z zielonego groszku

Delikatne mięsko z polędwiczek, dodatkowo opasane szynką szwarcwaldzką  na przepysznym puree z zielonego groszku. Czy można podać coś smaczniejszego?
Do polędwiczek zabierałem się od dłuższego czasu, ale jakoś nie mogłem się zebrać. W tv zobaczyłem dość fajny przepis u Okrasy - polędwiczki, ale zawijane w boczku. Zmodyfikowałem trochę składniki i wyszło rewelacyjne danie!












Składniki:
- polędwiczka wieprzowa 1 sztuka
- opakowanie szynki szwardzwalskiej
- świeży rozmaryn kilka gałązek
- czosnek ( 3 ząbki)
- zielony groszek 300 g
- marchewka 150 g
- ziemniaki 2 szt.
- łyżka masła
- sól ziołowa
- sól, pieprz ziarnisty

Przygotowanie:
1. Polędwiczkę myjemy, suszymy, dzielimy na 4 równe kawałki krojąc w poprzek włókien mięsa. Obieramy czosnek i kroimy go w drobną kosteczkę. Rozgniatamy w palcach rozmaryn, obkładamy nasze mięso i dodajemy odrobinę oliwy z oliwek oraz pieprz. Każdy stek owijamy w plaster szynki i na zakładce spinamy wykałaczką. Wstawiamy do lodówki na ok 30 minut.

2. Ziemniaki myjemy, obieramy ze skórki i wrzucamy do gotującej się osolonej wody. Kiedy ziemniaki będą dość miękkie dodajemy groszek i gotujemy jeszcze przez 4 minuty. Cedzimy, a następnie blendujemy za pomocą miksera na gładką masę. Dodajemy 1 łyżkę masła doprawiamy solą i pieprzem.
3. W międzyczasie w drugim garnku gotujemy marchewkę. Po odcedzeniu podsmażamy ją na łyżce masła.
4. Mięso smażymy po obu stronach, gdzie je kroiliśmy po 3 minuty z każdej strony, a następnie wkładamy do uprzednio nagrzanego piekarnika (180°C) na ok. 10 minut. Polędwiczka powinna być delikatnie różowa w środku i soczysta tym samym.
5. Czas na dekorację na talerzu. Na środek serwujemy ciepłe puree z groszku na nim kawałki polędwiczki. 
Tuż obok dania rozlewamy sos pozostały z pieczenia polędwiczek. Dekorujemy glazurowaną marchewką. 
S M A C Z N E G O ! ! !


Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...